HAUSTORY adopciaka – odpowiedzialna adopcja i mit wdzięczności
Zaczynając tę psią historię chciałabym zaznaczyć, że każdy adoptujący to człowiek o złotym sercu, podobnie
jak pracownicy i wolontariusze w schroniskach, przytuliskach.
Ciepłem serca jesteśmy w stanie zdziałać wiele, niemniej nie wszystko.
Kochajmy odpowiedzialnie – ta kombinacja jest jedną z najlepszych dróg do wspaniałej wspólnej drogi.
W dzisiejszych czasach z każdej możliwej strony bombardowani jesteśmy sloganami typu „Nie kupuj, adoptuj.” czy „Pies adoptowany kocha bardziej.”. Dużo również mówi się o rzekomej „wdzięczności” adopciaka względem jego nowego opiekuna. I o ile istotnym jest, aby bezdomne zwierzęta jak najszybciej znalazły odpowiedzialne domy, o tyle nie powinniśmy adopcji romantyzować.
Jak naprawdę wygląda rzeczywistość psów po adopcji i co z tą całą mityczną wdzięcznością?
Zwierzę, które zostaje adoptowane, nie okazuje wdzięczności w związku z tym faktem. Zaraz po wprowadzeniu do nowej rzeczywistości, pies często czuje
To wszystko sprawia, że zwierzaki w okresie aklimatyzacji w nowym miejscu są bardzo spokojne co dla nowego opiekuna często równoznaczne jest z „byciem grzecznym”. Wtedy właśnie często pojawia się w głowach opiekunów myśl „slogany miały rację, adoptowany zwierzak jest mi wdzięczny”. Niestety ta sielanka nie trwa długo i już po kilku tygodniach na światło dzienne wychodzą problemy. Scenariusz kiedy to do behawiorysty przychodzi załamany opiekun i stwierdza, że adoptowany pies po jakimś czasie stał się inny, zdarza się niezwykle często. Różnice w zachowaniu wiążą się właśnie z zyskaniem większej pewności siebie w nowym miejscu. Wycofanie ustępuje miejsca przebojowości i odwadze. Wtedy też dopiero ujawnia się prawdziwy charakter psa – często naznaczony traumami z przeszłości.
Kryzys u nowo upieczonych właścicieli ma swój początek właśnie wtedy gdy zaczynają dostrzegać, że ich pupil wymaga ogromu pracy – czasami o wiele większego niż na początku zakładali. Wielu z nich nawet czuje się w pewien sposób oszukanych. Bo jak to tak? W końcu inaczej sobie to wyobrażali. Gdzie ta rzekoma wdzięczność u nowego pupila? Niestety nadal w przypadku niektórych adopcji brakuje rzetelnej dawki wiedzy przekazywanej przyszłym opiekunom zwierząt. Brak jest obowiązkowych szkoleń, które byłyby w stanie chociaż po części przygotować ich do wejścia w rolę przewodników psów oraz uświadomić z jakimi potencjalnymi przeszkodami mogą mieć do czynienia.
Ludzie decydują się na adopcję zwierzęcia ze schroniska z kilku różnych powodów. Dla jednych to odruch „prosto z serca”. Dla innych impuls i poczucie „tego czegoś” po zobaczeniu zdjęcia bezdomniaka na miejskich billboardach czy w internecie. Jeszcze inni adoptują, ponieważ negują sens istnienia jakichkolwiek hodowli. I każda ta motywacja jest na swój sposób dobra.
Dobra, o ile oczywiście mamy pełną świadomość potencjalnych problemów, które mogą się pojawić. Problem niestety pojawia się wówczas gdy natchnieni powtarzanymi z każdej strony hasłami, sprowadzamy pod nasz dach żywe zwierzę i nie rozumiemy, że rzeczywistość potrafi być zgoła odmienna od tej przedstawionej w kampaniach reklamowych.
Jak więc należałoby podejść do całej sprawy?
Przede wszystkim hasło „nie kupuj, adoptuj” zamieńmy na „adoptuj ŚWIADOMIE i kupuj ŚWIADOMIE”. Natomiast slogany o wdzięczności psa względem właściciela zastąpmy rzetelną wiedzą, która nie tylko pozwoli nam przygotować się na trudności, ale też nie spowoduje u nas rozczarowania.
Cała sprawa jest o tyle trudna, że niestety odsetek psów powracających do schronisk z „nietrafionej” adopcji jest spora. I dzieje się tak często właśnie przez brak odpowiedniej edukacji w tym temacie.
Miał być spokojny i miał lubić dzieci, a mimo to ugryzł dziecko. Miał być średni, taki do kolana, a urósł większy.
I w końcu;
miał być WDZIĘCZNY, a kłapie zębami, chowa się pod stołem i nie daje się głaskać.
czy
tak bardzo się staram, ale nie wiem, co z tym psem.
Są wśród tych osób ci, którzy poszukują pomocy i będą chcieli zrozumieć co się właściwie stało. Część jednak pozbędzie się psa oddając go do schroniska lub zostawiając go w lesie bo nie tak sobie to wszystko wyobrażali. W tym pierwszym przypadku zwierzę narażone jest na traumę w związku z kolejnym odrzuceniem. U takich psów często wykształcają się zaburzenia separacyjne oraz skrajny brak zaufania do ludzi. W drugim przypadku pies skazany jest na śmierć lub poniewierkę. Dużo szczęścia ma psiak, który zostanie w takiej sytuacji zauważony, a następnie umieszczony w schronisku. Tak czy inaczej, żaden z tych scenariuszy
nie jest tym, na który zwierzęta zasługują.
Na szczęście coraz więcej przytulisk rezygnuje z trzymania zwierząt w klatkach na rzecz wybiegów, a także życia z człowiekiem w domu. Schroniska te stają się coraz bardziej popularne w Polsce, oferując bardziej humanitarne i komfortowe warunki dla swoich podopiecznych. Przykładem takiego podejścia jest Schronisko w Korabiewicach, prowadzone przez Fundację Viva!, które zyskało uznanie za innowacyjne metody opieki nad zwierzętami. Dzięki rezygnacji z klatek, zwierzęta mogą swobodnie poruszać się po przestronnych wybiegach, co pozytywnie wpływa na ich zdrowie psychiczne i fizyczne. Podobne standardy wprowadza również Schronisko w Celestynowie, gdzie zwierzęta przebywają w większych, bardziej naturalnych środowiskach, co sprzyja ich adaptacji i socjalizacji. Niezwykle ciekawym przykładem zmian jakie zachodzą powoli w schroniskowej rzeczywistości jest działalność fundacji ADA. Dzięki nim powstała piękna psia wioska gdzie zamiast smutnych kojców i bud stoją bajecznie kolorowe domki. Warunki takie minimalizują negatywny wpływ przytuliska i dają zwierzętom namiastkę normalnego domowego życia z człowiekiem. Jesteśmy coraz bardziej świadomi w kontekście psich potrzeb oraz emocji. Wymienione powyżej miejsca są na to doskonałym dowodem. Takie schroniska nie tylko zapewniają lepsze warunki bytowe, ale również podnoszą świadomość społeczną na temat potrzeb i dobrostanu zwierząt.
Sprowadzając pod nasz dach żywe zwierzę, kierujemy się rozumem i rozsądkiem, a nie utartymi powiedzeniami. Jeśli nie mamy doświadczenia, skorzystaj z porady specjalistów. Doinformujmy się w kwestii adopcji bądź kupna psa, aby móc podjąć w pełni świadomą i przemyślaną decyzję. I pamiętajmy też o tym, że pies nie będzie czuł wdzięczności. Będzie za to potrzebował odpowiedzialnego domu, w którym jego wszystkie potrzeby zostaną w prawidłowy sposób spełnione.

Psia wioska Fundacji ADA


